Nie jesteś zalogowany.
Co to takiego jest aborcja? Aborcja to przerwanie ciąży, zabicie płodu. Czy płód jest człowiekiem od momentu poczęcia? Uważam , że tak. Płód mający tydzień, miesiąc czy trzy - jest po prostu - mniejszą, nie do końca wykształconą formą tego - co w momencie porodu nazywamy dzieckiem. POczątkiem życia tego "czegoś" jest moment zapłodnienia. Jest to początek życia kazdego z nas. Niektórzy próbują przekonywać, że płód miesięczny jest pozbawiony ludzkich cech, mówią oni: "to kupa komórek", ale przecież to "kupa komórek" zaprogramowana od zapłodnienia - na stworzenie człowieka! Zatem jaka kolwiek zewnętrzna ingerencja - której celem będzie zabicie płodu - zatrzyma powstawanie człowieka. Człowieka, który za 20 lat może być wybitnym naukowcem, lub szczęśliwym biedakiem, albo nieszczęśliwym bogaczem (jego życie w jego rękach). Czy ktokolwiek ma prawo decydować o tym, że ten człowiek się nie urodzi? Usuwając taki młody płód - usuwamy coś co za parę miesięcy będzie noworodkiem. Dlatego, uważam, że to morderstwo na kimś/czymć co nie może jeszcze się wypowiedzieć-bronić (ale domyślnie naszym obowiązkiem jest przyjąć , że gdyby to nienarodzone dziecko otrzymało świadomośc i wiedzę - to chciało by żyć). Nawet wiele dzieci bardzo kalekich przeżywa w życiu wiele szczęśliwych chwil, większość z nich gdyby zapytać czy chciało by nie żyć ( czy jednak zostać usunięty) odpowie że nie - że woli żyć mimo kalectwa. Odsetek wśród ludzi zdrowych , o stabilnej psychice będzie bliski 100%. Wszyscy chcemy żyć, dlaczego zatem niektórzy ludzie chcą decydować za innych (o życiu i śmierci innych?) To kwestia przede wszystkim wygody, niedojrzałości, braku zasad, prózności i wielu innych negatywnych cech charakteru, czasami strachu i obaw (niepewności). Uważam, że od momentu poczęcia płód powinien podlegać ochronie. KIedy mężczyzna i kobieta dają początek nowemu życiu, stają się za nie odpowiedzialni. Kobiety podnoszą argumenty , że macica (łono) to ich własność i nikt nie może im "kazać" (zabronić) usunąć ciążę. Kto jednak tym kobietom dał prawo decydować za ich dzieci? kto dał im prawo decydować o czyimś życiu bądz śmierci? Płód powstaje w wyniku zapłodnienia, więc chociażby teoretycznie nie jest tylko własnością kobiety (wymaga pierwiastka męskiego w postaci plemnika/plemników). Często aby obalić argumenty zwolenniczek aborcji pytam je, czy chciałyby aby ich mamy je usunęły? Jest to oczywiście argument na który nigdy nie usłyszałem kontrargumentu. Uważam, że kobiety które są zwolenniczkami aborcji - najczęściej nie są do końca odpowiedzialne za siebie. Prowadzenie uporządkowanego życia seksualnego, wybór odpowiedniego partnera a także wybór odpowiedniego czasu poczęcia dziecka - byłby i jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż aborcja (ale to już wymaga własnie tej odpowiedzialności, której brakuje sporej części społeczeństwa).
Aborcja a kościół. Kościół jest instytucją, która nie popiera aborcji. Nie dlatego, że kościół jest niepostępowy (oczywiście kościół nie może być postępowy w rozumieniu ludzi poprawnie politycznych - czego Ci ludzie nigdy nie pojmą). Nie może być postępowy w takim znaczeniu , że zmieniać się równie szybko jak trendy w modzie. Kościół tworzą zasady, które obowiązują od 2 tysięcy lat. Nie zabijaj głosi jedno z przykazań, fundament chrześcijaństwa. Oczywiście, kościół także popełniał błędy (święta inkwizycja, podsycanie nienawiści do innowierców itp). Kościół to ludzie, a ludzie jak wiadomo - są omylni i grzeszni. Przyjmując pewien ogólny, łączny obraz kościoła - jest to instytucja spełniająca społecznie ważne i pozytywne role. Aborcja z punktu widzenia kościoła nie jest i nie może zostać przyjęta. To tak jakby zmienić dziesięć przykazań - fundament przekonań katolików.
Aborcja z przyczyn społecznych. Powody jej popełnienia są niedorzeczne. Dziecko można oddać do adopcji zaraz po urodzeniu. Bieda nie jest więc powodem aby zabić nienarodzone dziecko. Kobiety wolą zabić - bo chcą się pozbyć balastu (ciężaru) obowiązku, bo są wygodne. Płód jest tym samym człowiekiem, który za 2-3 lata będzie mówił, chodził śmiał się itd...wyobraźcie sobie mamusię, która postanawia dziecko oddać do "utylizacji" bo nie ma dla niego czasu. To że dziecko (płód) ma miesiąc, pół roku i znajduje się w jej łonie - nie stanowi o tym ,że jest jej własnością. Jej własnością było prawo do decydowania o tym - kiedy zajdzie w ciążę. Mogła bowiem nie iść do łóżka lub się zabezpieczyć;)
Aborcja w związku z ciężkim uszkodzeniem płodu oraz w związku z gwałtem. Obie formy aborcji budzą we mnie najwięcej kontrowersji. W tych 2 kwestiach jestem najbliższy uznania możliwości usunięcia płodu, ale decydować powinna kobieta i mężczyzna (ojciec), a w przypadku gwałtu - tylko kobieta. Proszę jednak pamiętać, że dopuszczając tą formę aborcji otwiera sie furtkę dla innych. Poza tym - eliminację słabych osobników już kiedyś przerabialiśmy (III Rzesza).
Uświadamianie - drogą do wyrzucenia aborcji na śmietnik historii. Przede wszystkim zaszczepiając w ludziach poczucie odpowiedzialności za siebie i innych, kształtując ich świadomośc pewnych mechanizmów i procesów - można sprawić, że aborcja zniknie jako zagadnienie. Rysuje się tutaj wielkie pole do działania dla nauczycieli (także księży), którzy mogą przekazywać wiedzę na temat sposobów uniknięcia niechcianej ciąży. Zamiast dyskutować o półśrodkach (aborcja) należy zając się zwalczaniem podstaw tej patologii (zmianą mentalności, obyczajowości i uświadamianiem).
Karać za przeprowadzenie zabiegu?
Tak i to bardzo surowo. Wiadomo, że w kraju kwitnie podziemie aborcyjne. Wielu lekarzy ginekologów wykonuje te zabiegi, bez problemu. Problem można jednak bardzo skutecznie ukrucić. Lekarzem zostać jest bardzo trudno (wieloletnie ciężkie studia + specjalizacja, wiele ciężkich egzaminów). Moim zdaniem wystarczy ogłosić, że lekarz wykonujący aborcję - zostanie usunięty z zawodu dożywotnio (+ kara więzienia + dotkliwe kary finansowe - do kasacji majątku włącznie). Dodatkowo należy wprowadzić obowiązek (chyba nawet jest już coś takiego) rejestracji przebiegu ciąży (tzn - jeśli ginekolog stwierdzi ciążę - a np po 5 miesiącach okaże się, że płód zniknął to mamy 2 możliwości (aborcja - w kraju lub za granicą lub poronienie/przedwczesne rozwiązanie). Poronienie powinno być zgłaszane przez kobietę (chociażby nawet telefonicznie i odnotowywane przez lekarza). Kobieta, której udowodni się dokonanie aborcji - również powinna być karana ( w zawieszeniu - jeśli będzie współpracować z organami ścigania).
Ostro prawda?
Reasumując - Aborcja dla mnie jest niedopuszczalna (poza ewentualnością ciężkiego uszkodzenia płodu lub gwałtu - te 2 opcje są do rozważenia).
Offline
Aborcja to... sumienie. Niech każdy(a) decyduje: Co wybrać..? To jest tak osobista sprawa... do bólu, że bałabym się zabierać głos w czyimś imieniu!
Offline
ale przecież to "kupa komórek" zaprogramowana od zapłodnienia - na stworzenie człowieka! Zatem jaka kolwiek zewnętrzna ingerencja - której celem będzie zabicie płodu - zatrzyma powstawanie człowieka.
Zbliżasz się niebezpiecznie blisko do stwierdzenia "chrońmy plemniki, bo to już połowa tego co potrzeba do stworzenia nowego człowieka, a więc pół człowieka". Nigdy nie da się ustalić dokładnego momentu, w którym komórki tworzą człowieka, tak więc wszelkie ustalanie kiedy już nim jest, a kiedy nie jest, nie ma sensu. Wg. badań człowiek nabiera cech ok. 3 miesiąca ciąży, i równie dobrze możnaby ten właśnie okres przyjąć.
Nawet wiele dzieci bardzo kalekich przeżywa w życiu wiele szczęśliwych chwil, większość z nich gdyby zapytać czy chciało by nie żyć ( czy jednak zostać usunięty) odpowie że nie - że woli żyć mimo kalectwa. Odsetek wśród ludzi zdrowych , o stabilnej psychice będzie bliski 100%.
Powołaj się na badania, wg. których twierdzisz, iż osoby kalekie zapytane czy chciałyby żyć odpowiedzą że tak. Również daj informację o źródle z którego zaczerpnęłeś wiedze, iż odsetek takich ludzi wśród zdrowych jest bliski 100%. Odnosze wrażenie, iż uważasz, że większość tak myśli, dlatego że Ty tak myślisz. Niestety nie jest to dobre podejście (doskonałe wśród demagogów).
Wszyscy chcemy żyć
I znowu to samo - czyżby ?
To kwestia przede wszystkim wygody, niedojrzałości, braku zasad, prózności i wielu innych negatywnych cech charakteru, czasami strachu i obaw (niepewności).
Myślę, iż powinieneś zapoznać się z pracami na ten temat aby się o nim wypowiadać. Ludzie mogą mieć często takie powody, których byś nawet się nie domyślił.
Kto jednak tym kobietom dał prawo decydować za ich dzieci?
Kto ma prawo by zabronić im decydować za ich dzieci? Cała ciąża i okres dorastania dziecka to czas, w którym kobieta decyduje za dziecko.
Często aby obalić argumenty zwolenniczek aborcji pytam je, czy chciałyby aby ich mamy je usunęły? Jest to oczywiście argument na który nigdy nie usłyszałem kontrargumentu.
Musisz cześciej pytać i właściwe osoby.
Prowadzenie uporządkowanego życia seksualnego, wybór odpowiedniego partnera a także wybór odpowiedniego czasu poczęcia dziecka - byłby i jest o wiele lepszym rozwiązaniem niż aborcja (ale to już wymaga własnie tej odpowiedzialności, której brakuje sporej części społeczeństwa).
Niestety piszesz o jakiejś utopii. Żadna kobieta prowadząca uporządkowane życie seksualne z partnerem odpowiednim nie przewidzi tego, iż jej dziecko może mieć chorobę genetyczną skazującą je na powolne umieranie po narodzinach, lub całkowitą wegetację i niesprawność fizyczną bądź umysłową. Żadna taka kobieta również nie uchroni się przed niespodziewanym gwałtem.
Kościół jest instytucją, która nie popiera aborcji. (...) Nie zabijaj głosi jedno z przykazań, fundament chrześcijaństwa.
Nie przeszkadzało to zabijać w imię Boga przez 2000 lat, także i dzisiaj. Ile ludzi zgineło od wojen, a ile od aborcji?
Aborcja z przyczyn społecznych. Powody jej popełnienia są niedorzeczne. Dziecko można oddać do adopcji zaraz po urodzeniu. Bieda nie jest więc powodem aby zabić nienarodzone dziecko.
.
Ależ jest mój drogi - kobieta w zaawansowanej ciąży, jak i po ciąży, nie może pracować tak jak jej odpowiednik bez ciąży (Tak często i tak długo). Najczęściej jest po prostu zwalniana. Usunięcie ciąży w takim przypadku jest jak najbardziej dla nich sensowne, niestety prawa rynku i samo życie wymusza swoje...
Płód jest tym samym człowiekiem, który za 2-3 lata będzie mówił, chodził śmiał się itd...
I znów - może być beznadziejnie chory, który będzie tylko wegetował bez rączek i nóżek, może być beznadziejnie chory....
Mogła bowiem nie iść do łóżka lub się zabezpieczyć;)
A gwałt?
Aborcja w związku z ciężkim uszkodzeniem płodu oraz w związku z gwałtem. Obie formy aborcji budzą we mnie najwięcej kontrowersji. W tych 2 kwestiach jestem najbliższy uznania możliwości usunięcia płodu, ale decydować powinna kobieta i mężczyzna (ojciec), a w przypadku gwałtu - tylko kobieta.
Cieszę się, że się zgadzamy.
ja się ZGADZAM z Tobą..!! Jestem na NIEEEEEEEEE aborcji.. jak mozna zabijać niewinne bezbronne dzieciątko??? nie ważne czy jest w 1 miesiącu czy w 6... to maleństwo od poczęcia staje sie czowiekiem , pokolei wszystko powoli sie rozwija.. formuje sie ciało.. rosną rączki, nóżki, usta, oczy, zaczyna słyszeć... poruszać sie.. zoataje odczuwalne.. to jest NOWE ŻYCIE.. które czeka aż pozwoilimy mu przyjść na świat... czeka by zobacztyć swoich rodzicó.. by móc cieszyc sie z życia tak jak my.. widzieć to piękno... i nie możemy mu na to niepozwolić... bo tak samo mogłoby sie z nami stać... ale tak nie jest.. rozdzice pozwolili nam się narodzic.. pokazali nam ciepło miłości... - tak samo inni ludzie... oni też pokazują nam jak kochać.. jak akceptowac drugiegoi człowieka... bo przecież nikt niejest idealny.. ale o to chodzi żeby potrafić kogoś KOCHAC.. i nie odbierać mu życia.. które jest najwiekszymm darem od Boga... to że tutaj na tym świecie jesteśmy powinniśmy dzieować także i Bogu.. bo to włąśnie ON nad nami czuwa... i Ci co w niego wierzą myśle że nawet niewiadomo co by sie działo ono się urodzi... nawet gdyby miało sie urodzic i umrzeć..-my go nie zabiliśmy.. to ON-Bóg je powołał do siebie... my pozwoliliśmy przyjść na świat.. pozwoliliśmy i daliośmy sznse na radość... ale widocznie Bóg taki miał plan wobec tego malutkiego dzieciątka... i to jest całkiem inna śmierć..to maleństwo staje sie małym aniołkiem... jak czytałam już troszke innych komentarzy na temat aborcji to własnie zauważyłam ze ludzie myśla tez tak ze życie w łonie nie jest życiem.. że życie rozpoczyna sie dopiero z przyjąściem na świat... i to jest przykre... ja jak ogladałam sobie film o aborcji. tzn takie wypowiedzi tylko na ten temat to aż sie popłakałam hestem strasznie uczulona na ten temat.. i coesze sie ze mozna sie u was wypowiedziec na taki temat... mam 16 lat.. i wiem że obojętnie co by sie stało.. czy zostałabym niedaj Boże zgwałcona(bo to niestety różnie bywa na tym świecie
) czy moze nie wiem, może bym była na tyle głupia żeby wpaść(*w tym wieku???- nie wiem) ale tak podaje do przykładu to NIE USUNĘŁABYM ZA ŻADNE SKARBY!!!! to dzieciątko jest moje .. i to ja je będę kochać... nawet jkeżeli miałoby mi przpominać najgorsze chwile mojego życia... nawet gdyby miało być chore będę je kochac.. bo w nim jest cześć mnie!!!
...aborcja to umieranie w matczynym łonie...
miejsce na życie zamienia sie w miejsce śmierci...
matka staje się dla dziecka grobem...
i tyle powiem na ten temat... to jest straszne że ludzie (matki) potrafią takie coś zrobić!!!!! - widocznie nie mają serca ... ;(
"lekarz wkładając do macicy coś co przypomina odkurzacz wysysa płód"
"wkłada kleszcze i łamiąc maleńkie kości (co ułatwia wydostanie poszczególnych kończyn) wyciąga kolejne części ciała dziecka; rączki,nóżki...a także bijące jeszcze serce,które po położeniu na przyszykowane płótno,powoli przestaje bić...
płótno zostaje zwinięte i umieszczone w foliowym worku,który jak zwykły śmieć ląduje w koszu..." - STRASZNE... , az,mi sie płakać zachciało... ;(
[size=18][/size]
a jeżeli dziecko poczęło sie w wyniku gwałtu? Osobiście nie zdecydowałabym sie na aborcje, ale gdybym została zgwacona, i byłabym zmuszona nosić dziecko gwałciciela, nie wiem co bym, zrobiła. Co o tym sądzicie? Czy kobieta, która przeżyła gwałt nie ma prawa decydować, czy chce przez CAŁE życie wychowywać dziecko, które zostaało poczęte w bólu, cierpieniu i łzach?
Offline
Każdy ma swoje zdanie na temat aborcji i na temat tego czy powinna byc ona zakazany czy tez dozwolona.To nie prawda ze kazdy ma prawo do decydowania czy jego dziecko bedzie zylo czy tez nie.Kobiety mysla ze skoro one daly zycie swemu dziecku to one maja prawo mu je odebrac.To absurd.Nikt z nas nie ma prawa do odbierania zycia.Inne kobiet tlumacza sobie swoj czyn poprzez biede,zle warunki na utrzymanie dziecka itd. ale moim zdaniem nie ma zadnego wytlumaczenie poniewaz uwazaam to za normalne morderswto.Kto kazal sie kobiecie kochać nie uzywajac prezerwatyw itd. Skoro juz decyduje sie na wspolzycie to musi sie liczyc z konsekwencjami jakie moga ja czekac czyli ciąża. Dla mnie czlowiek decydujacy sie na aborcje jest nikim, jest zwyklym zerem, po prostu nie istnieje dla mnie, nie mam do takich ludzi szacunku. Przepraszam osoby ktpre to czytaja i ktore to przeszly ale naprawde nie probujcie mi nawet tlumaczyc swego czynu bo ja nie rozumiem jak mozna byc tak okrutnym i bezuczuciowym czlowiekiem i zabić swoje dziecko. Nie rozumiem tego i raczej NIGDY nie zrozumiem. Mam wiele kolezanek ktore w wieku 17 lat zaszly w ciaze w roznyych okolicznosciach ale zadna z nich nie usunela dziecka, a teraz wychowuja je i jest wszystko ok. Dlatego chce wam tylko powiedziec ze ludzie ci ktorzy decyduja sie na takie cos sa zwyklymi śmieciami....aha i jak juz sie zdecydowalas na to zeby zabic swoje dziecko to mam nadzieje ze nigdy w zyciu nie zapomnisz o tym co zrobilas i bedziesz sie z tym meczyla do konca zycia. Nie mam dla takich ludzi za grosz współczucia.
Offline
Mam nadzieję że nikt się nie poczuje obrażony w związku z moją wypowiedzią.
To bardzo trudny temat, który budzi wiele kontrowersji. Aborcja była jest i będzie. Nasze babcie skakały ze stołów, piły popsute mleko, przeziębiały sobie siedzenia itp. Dziś mamy pigułki poronne, leki nie wskazane dla ciężarnej, pływające szpitale i setki innych forteli, dla obejścia tego pojęcia i prawa. Weź dwie jak zapomnisz a współżyłaś czy to aborcja na upartego tak tylko nie świadoma. Kościuł zawsze będzie przeciw bo to jego główne kanony wiary nie zabijaj (no chyba że: chcą zabić ciebie-wojna -napad itp. a pamiętacie święte wojny, inkwizycję, polowanie na czarownice). Kościół to człowiek i też ma prawo się mylić, bać nieznanego, i mieć swoją opinię. Aby nie wnikać w sumienie innych, bo to nie nasza sprawa stwierdzam, że prawo powinno być twarde i jednoznaczne. Lecz na tyle giętkie i podlegające ewolucji aby nadążyć za techniką, postępem, modą, rozwojem. Co zatem proponuję.
1) aspekt medyczny
a) kobieta której życiu zagraża ciąża ma prawo do wyboru czy chce ją usuąć czy podjąć ryzyko
b) kobieta ciężarna która uległa wypadkowi (jak wyżej)
c) ofiary przestępstw i wypadków (jak wyżej)
d) ofiary nieprzytomne decyzja należy do lekaża i/lub najbliższej rodzin
2) aspekt medycyny dziecka
to część gdzie mowa o zdrowiu dziecka a nie matki. Dokładnie aspekt ten dotyczy chorób wrodzonych lub wykrytych u płodu podczas badań- jak : wodogłowie, zespół downa, nieprawidłowy rozwój np: kończyn itp.
a) każda kobieta ma prawo do badań i powinna bezpłatnie mieć je wykonane włacznie z badaniem usg przed ukończeniem przez płód 6 mies życia.
(6 mies jest uznawany ża termin pełnego rozwoju płodu i możliwości wykrycia wszystkich jego nieprawiłowości, określenie to mówi także iż płód po 6 mies życia jest w stanie samodielnie żyć)
b) po 6 mies aborcja surowo zakazana z nielicznymi wyjątkami
c) przed 6 mies wykrycie nieprawidłow powinno dać małżeństwu (samotnej matce )możliwość wyboru
d) dzieci poczęte w wyniku przemocy gwałt, i zboczenia pedofilie inne możliwość wyboru do 6 mies. z wyjątkami ( szybkie rozprawy sądowe)
e) Jeżeli w wyniku rozprawy aborcja zostanie zabroniona państwo przejmuje pieczę nad matką i dzieckiem.
3) a co z wpadkami, młodocianymi itp:
a) poniżej wieku w którym ciąża staje się ryzykiem decyzja zależy od lekaża
b) dla pozostałych gwarancja opieki państwa do dnia narodzin i możliwość szybkiej adopcji
c) szybka adopcja dla par które mają zaśw od lek. iż jedno z pary jest niepłodne a chcą mieć dziecko i stałą pracę zapewn pewne minimum.
d) adopcja nie obejmnie par tej samej płci i lub karanych za przestempstwa jak wyżej.
To tyle na razie.
Zapraszam do konstruktuwnej rozmowy i ulepszania, precyzowania powyższych postulatów.
Offline
Aborcja nie jest niczymi innym jak przerwaniem życia, które trwa w nieco innej formie niż to, które oglądamy na co dzień. Pierwszy post w tym temacie - bardzo emocjonalny - oddaje to o czym chciałbym napisać, więc nie ma sensu się powtarzać. Ponieważ na takich forach zazwyczaj piszą ludzie mający już wykrystalizowane poglądy, nie sądzę, abyśmy kogolwiek przekonali do swoich racji.
Pozdrawiam serdecznie.
Offline
Aborcja to prywatna i bardzo indywidualna sprawa każdej kobiety Państwo,rząd a już na pewno kościół niema prawa ingerować w taką lub inną decyzje każdej kobiety lub związku
Offline
Moim zdaniem aborcja powinna być zakazana, tylko w szczególnych wypadkach, typu gwałt, ciężka choroba dozwolona. Trzeba myślec co się robi. Zreszta to nie tylko moje zdanie zobacz sam na słowo niezgozne z regulaminem - usunięto://dzieckoimama.pl
Offline
Aborcja to sprawa czysto cywilna, do której Kościół nie powinien się mieszać. Sprawy religii odstawmy na bok w starciu z życiem społecznym. Polską rządzi urząd a nie religia. Kościół nie powinien wywierać presji na życiu publicznym.
Offline